| rysy2003blog - archiwum: Aniołkom |
Aniołkom
:)
Od dłuższego już czasu zaglądam od czasu do czasu na blog o Aniołkach.
Może nie powinnam pisać, nie wiem. Wiem, że dużo ludzi traktuje te wszystkie wydarzenia tak sensacyjnie. I nie chcę, żeby tak wyszło z mojej strony. Usłyszałam o tym wszystkim jeszcze przed premierą 'Ciszy', kiedy to na nowo zaczęto o tym mówić. Kiedy tragedia się wydarzyła miałam siedem lat, nie pamiętam więc nic. Chciałam się tylko podzielić moją "twórczością" :) Napisałam coś dla Nich... Wysłałam to już Olci, dawno. Dużo pisałyśmy i ona bardzo mi pomogła w przetrwaniu tego trudnego czasu po utracie bliskiej osoby. Postanowiłam wysłać też do Ciebie. Nie wiem, po prostu weszłam przed chwilą na bloga i stwierdziłam, że wyślę.
Takie moje - dla Nich.
Nie nazwałabym tego dziełem, raczej dosyć marne. Ale czasem kiedy coś mnie przejmuje, muszę z siebie parę rzeczy wyrzucić.
Oni żyją w Was. Dzieląc się tym z Wami, to prawie, jakbym recytowała go Im.
"Aniołkom..."
Patrzę na góry,
Które dziś zasłaniają mi chmury.
Wyszliście...
Lecz nie wróciliście.
Pełni pasji i radości,
Pełni do gór miłości.
Życie, które mieliście
Tak szybko utraciliście.
Wszystkie plany i nadzieje,
Odeszły wraz z Wami tam, gdzie świat się śmieje.
Tam już nie ma zimna, mrozu.
Tam nikt nie poczuje głodu.
Boże, czemu tak się dzieje.
Że odchodzą nasi Przyjaciele?
Czemu Ci, których kochamy
Żyją już tylko w pamięci, którą mamy?
Stoją dziś na szczycie największej góry.
I horyzontów nie zasłaniają Im
Te nasze ludzkie chmury.
Jesteście wielcy, tacy przyjaciele to skarb, który pokonuje nawet samą śmierć.
Justyna.
rysy2003 2011-07-19 21:25:22 skomentuj (6) |
| blog |